Zadzwoń: Pokaż numer telefonu
Kiełki z domowego ogródka!
Na początek musimy zorganizować jakieś naczynie, w którym owe kiełki będą rosły.
Jeśli nie macie w domu kiełkownikamożecie spróbować wyhodować kiełki w szklance lub innym naczyniu, które będzie bezbarwne i do którego będziecie mogli nalać wody. Takie rozwiązanie jest super ale na początek.
Jeśli zasmakujecie w kiełkach, polecam wam zakup profesjonalnego kiełkownika, w którym będziecie mogli hodować różne odmiany kiełków. W sklepach ogrodniczych dostępne są nasionka z tzw. domowego ogródka Vilmorin z naczyniem, rozwiązanie jest o tyle ciekawe, że nasionka wysiewa się na specjalnej tacce i zalewa wodą. Już po kilku dniach otrzymacie gotowe kiełki.

Dobrze, teraz trochę techniki. Są różne szkoły kiełkowania (jakby hodowla kiełków była nauką ścisłą). Jedni twierdzą, że kiełki najlepiej rosną bez dostępu światła. Druga szkoła, można ja nazwać szkołą renesansu twierdzi, iż do prawidłowego wzrostu roślin niezbędne jest światło.
Generalnie oba sposoby są dobre, jednak jeśli chcecie zrobić z kiełków dekorację lub zrobić wrażenie na znajomych z czystym sercem polecam wam metodę ludzi oświeconych czyli tą z dostępem światła. Kiełki będą miały piękny zielony kolor (światło = fotosynteza, lekcja biologii z podstawówki).
Co do samego kiełkowania. Pamiętajcie, że nasiona kiełkujące w domu muszą mieć stałydostęp do świeżej wody. Najlepiej codziennie dolewać nowej. Lub jeśli hodujecie kiełki w mniejszych naczyniach po prostu pilnujcie by codziennie były przelewane (płukane) świeżą wodą.
Nie napisałem o zaletach jakie daje jedzenie kiełków, ale skoro już doczytaliście ten artykuł do samego końca pewnie wiecie, że to samo zdrowie.
Do dzieła!